Decide. Me or She?

If you really loved me you told me not to decide.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
WIĘC NIKT NIE CZYTA MOJEGO BLOGA I USUWAM. NIE MA SENSU GO PISAĆ Z KORO NIKT NIE CZYTA I NIE KOMENTUJE. BAJI.:33
540725_448256575248535_123306150_n.jpg
Tagi: undefined
11.04.2013 o godz. 20:49



~~~~hej-odwzajemniła tulaska.~~~~~































~~~~Rano-Dalej Oczami Justina

Wstałem i zobaczyęłm Sel siedzącom obok mnie i patrząc się na mnie z zaciekawieniem.
-co?-zapytałem rozbawiony
-nic-zaśmiała się
-muszę ci cos powiedzieć-siadłem obok niej z poważną miną.
-słucham?!-popatrzała mi w oczy
-to koniec-spuściłem głowę.
-jak to to już koniec?
-przykro mi, nie możemy być dalej razem.

-co, ale dla czego?-zapytała ze łzami w oczach
-nie mogę ci teraz tego wyjaśnić, ale wiec ,że na prawdę tego nie chcę, lecz muszę-złapałem ja za ręce
-jak byś tego nie chciał to być tego nie zrobił!-krzyknęła z płaczem i wstała. Zaczęła pakować swoje wszystkie rzeczy do torby którą po wykonaniu zadania postawiła przy drzwiach. Nie zatrzymywałem jej, wiedziałem,że to już koniec i nie mogę tego odwrócić. Zostawia sobie tylko czarne spodnie, długie spodnie, czarny sweter z białymi gwiazdkami i brązowe , długie kozaki. Ubrała się w nie, przeczesała włosy i zkierowała się z torbą na dół. Zszedłem z nią i zniosłem jej walizkę. Popatrzała na mnie oczami pełnymi łez i uderzyła z otwartej dłoni w policzek.
-nie wiedziałam,że taki jesteś-syknęła i wyszła.
Zjechałem po ścianie trzymając się za czerwony policzek i płakałem. Tak, płakałem. Kocham ją, strasznie ją kocham ale nie możemy być razem. Wstałem, otarłem łzy i wszedłem do sypialni. Wyciągnęłam z szafy ubrania które ubrałem w łazience. Ułożyłem włosy , umyłem zęby i zszedłem na dół. Zabrałem z salonu kluczyki od samochodu i szybko wybiegłem z domu jak najszybciej go zamykając. Wsiadłem do mojego porsche i odjechałem.
Pod domem Scotera wysiadłem z samochodu i weszłem do jego willi bez pukania. Znalazłem go w kuchni.
-cześć Demi-uśmiechnełem się widząc dziewczynę. Podeszłem do niej i mocno przytuliłem.
-hej-odwzajemniła tulaska.
-siema młody-powiedział Scot
-siem-przybiłem z nim piątkę
-siadaj-pokazał krzesło na przeciwko jego i Demi. Zająłem miejsce.
-kazałem ci zerwać z Seleną bo masz ustawkę z Demi-powiedział na jednym wdechu.
-jak to ustawkę z Demi? A co z Conorem?-zaczęłem zadawać pytania.
~
_________________________
No dobra wiem,że króciutki ale nie długo dodam następny.
Liczę na szczere komentarze i przepraszam za błędy.

Ps.zdjęcie na dole przedstawia Jusa Wyciągnęłam z szafy ubrania które ubrałem w łazience
justin-bieber-teen-vogue-facebook.jpg
03.04.2013 o godz. 20:23








~~~~~~~~~~~~~~będziesz reklamowała moją nową kolekcję ciuchów~~~~~~~~~~~~~~







Zeszłam do kuchni w której ujrzałam Justina z głową w laptopie a obok niego dwa talerze z naleśnikami.Podeszłam do niego i cmoknęłam go w policzek.
-wyspana?-zapytał
-bardzo-uśmiechnęłam się i siadłam na przeciwko niego biorąc jeden talerz. Po zjedzonym śniadaniu pojechaliśmy do studia.

~~~~~



Rano zaczęliśmy nagrywanie i jesteśmy już całkiem daleko jeszcze jutro parę scen i skończone. Reżyser Justina powiedział ,że była bym świetną modelką i jestem dziś umówiona z jego żoną na kolacje.
Aktualnie jestem w domu, w sypialni i nie mam pojęcia w co się ubrać. Siedzę pod szafą i się zastanawiam.
-skarbie we wszysztkim będziesz wyglądać pięknie-Jus usiadł obok mnie.
-szukam czegoś odpowiedniego-odpowiedział mu spoglądając na niego. Zaczął grzebać w szafie i wyciągnął zestaw. Spodobał mi się. Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Ubrałam się ,włosy zostawiłam rozpuszczone i nałożyłam lekki makijaż.

Zeszłam na dół gdzie stał już gotowy Justin. Miał na sobie czarne rurki z opuszconym stanem, zwykłą białą kuszulkę i białe supry.Wyglądał tak pociągająco ,że miałąm sie ochotę na niego zucić, i pewnie zrobiłą bym to gdy byśmy się nie śpiszyli na spotkanie. Wyszliśmy z domu , który zamknął Jus i schował kluczyki do kieszeni. Następnie wsiedliśmy do dużego, czarnego samochodu i odjechaliśmy. W radiu grały same nudy, więc zajżałam do schowka i znalazłam takie płyty jak “(III)” Crystal Castles , "Demi Lovato" It's Not Too Late , "One Direction" Up all night .Włożyłam płytę One Direction i pierwszą piosenka jaką usłyszałam w głośnikach była What makes you beautiful, zaczęłam sobie ją nucić, po chwili dołączył do mnie Biebs. W takiej atmosferze dojechaliśmy do pięknej restauracji. Była ona duża i biała, miałą bardzo dużo okien i to dodawało jej uroku. Mój chłopak otworzył mi drzwi i wyszłam. Jus zamknął samochód chowając kluczyki do tej samej kieszeni co klucze od domu i złapał mnie za rękę. Weszliśmy do restauracji i zamurowało mnie. W środku byłą jeszcze piękniejsza. Ściany pokryte małymi diamęcikami do połowy , natomiast dróga połowa śnian byłą czerwona.Podłoga byłą pokryta cimnymi panelami, stoliki były także z ciemnego drewna w dawnym stylu. Sufit był bardzo wysoki i wysiał na nim piękny diamętowy żerandol. Podeszliśmy do jednego stolika przy który siedział reżyser Jusa i żoną. Byłą to wysoka i chuda kobieta. Cere miała bardzo jasną i długie ,jasne bląd włosy. Przytitaliśmy się z Markiem(Reżyser) i jego żoną Agnes. Zaiedliśmy do stołu i zamówiliśmy posiłęk.
-zacznę od tego,że jesteś na prawdę piękną dziewczyna i masz wielkie szansę zabłysnąc jako modelka.-uśmiechneła się do mnie przyjaźnie, a ja mocniej zcisnęłam rękę mojego chłopaka.-chciałabym abyś podpisała kontrakt z moją firmą. Będziesz dla mnie pracować-powiedziała.
-a na czym dokłądniej ma polegać moja praca?-zadałam pytanie.
-Będziesz występować na wybiegach, różne sesję, reklamy i ogólnie to będziesz reklamowała moją nową kolekcję ciuchów-odpowiedziała.
-przemyśle to-uśmiechnęłam sie i akurat przynieśli nam danie.

~~~~

Po skączonym posiłku Agnes dała mi umowę do przeczytania i zaproponowała obiad na kolejny dzień. Zgodziłam się, po czym zabrałam kawałek papieru i razem z Justinem wyszliśmy z restauracji. Otworzył mi drzwi i sam wsiadł od strony kierowcy. Odpalił silnik i ruszyliśmy. Przyciszyłam lekko muzykę i oparłam ogłowę o zimną szybę zamykając oczy. Myślałam chwilę o dzisiejszym dniu, aż znużył mnie sen. Odpłynęłam.

!!Oczami Justina!!

Gdy dojechaliśmy do domu, zauważyłem,że moja księżniczka śpi. Wyjęłem kluczyki ze stacyjki po czym wyszłem z samochodu jak najciszej jak tylko umiałem zamykając drzwi. Podeszłem do drzwi od strony pasażera i otworzyłem je. Wzięłem Sel na ręce i zamknęłem łokciem drzwi. Kierowałem się do domu gdy za rogu wyszedł Kenny.
-pomóc?-zadał pytanie
-tak-odpowiedziałem patrząc na moją prawą kieszeń. Zrozumiał o co chodzi i wyciągnął z niej klucze od domu który następnie otworzył. Weszliśmy do niego i chciałem kierować się na górę gdy zatrzymał mnie przyjaciel.
-czekam w salonie, musimy pogadać-powiedział poważnie
-okey-odpowiedziaęłm i weszłem po schodach na górę, a następnie do sypialni. Położyłem Sel na łóżku i rozebrałem ją do bielizny. Przykryłem ją kołdrą i zeszłem do salonu.
-to o czym chcesz pogadać?-zapytałęm siadając na przeciwko niego.
-musisz zerwać z Seleną do jutra, Scot chce cię jutro widzieć w swoim domu jako singla -powiedział Kenny
-że co?-nie dowierzałem
-kazał mi to przekazać, a teraz muszę spadać, trzymaj się stary-powiedział i wyszedł. Zszokowany tym wszystkim udałem sie do sypialni w której rozebrałem się do bokserek i przytuliłem moją niunie zasypiając.


~~~~Rano-Dalej Oczami Justina

Wstałem i zobaczyęłm Sel siedzącom obok mnie i patrząc się na mnie z zaciekawieniem.
-co?-zapytałem rozbawiony
-nic-zaśmiała się
-muszę ci cos powiedzieć-siadłem obok niej z poważną miną.
-słucham?!-popatrzała mi w oczy
-to koniec-spuściłem głowę.
-jak to to już koniec?
-przykro mi, nie możemy być dalej razem.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Dobra, dawno nie dodawałam i wiem,ze krótki i nudny. Kolejny się postaram dodać nie długo o ile ktoś wogóle czyta moje wypocimy.
Przepraszam za błędy ale pisałam szybko :(
Jeżeli już ktoś czyta to prosze o szczerą opinie.
01.04.2013 o godz. 23:53
NO I WYBRALIŚCIE. NAJWIĘCEJ GŁOSÓW MA DEMI LOVATO WIĘC I ONA BĘDZIE MIAŁA USTAWKĘ Z JUSEM...
ROZDZIAŁ DODAM NIE DŁUGO....
tumblr_mjv0dkTC3Z1rquguzo1_500_large.png
Tagi: undefined
18.03.2013 o godz. 21:09
NO DOBRA WIĘC TAK, ROZDZIAŁU 13 NIE BĘDZIE DO PUKI NIE WYBIERZECIE LASKI Z KTÓRĄ JUS MA MIEĆ USTAWKĘ.
pizap.com13632701746021.jpg
Tagi: undefined
16.03.2013 o godz. 13:11
Zeszłam do kuchni w której ujrzałam Justina z głową w laptopie a obok niego dwa talerze z naleśnikami.Podeszłam do niego i cmoknęłam go w policzek.
-wyspana?-zapytał
-bardzo-uśmiechnęłam się i siadłam na przeciwko niego biorąc jeden talerz. Po zjedzonym śniadaniu pojechaliśmy do studia.

~~~~~



Rano zaczęliśmy nagrywanie i jesteśmy już całkiem daleko jeszcze jutro parę scen i skończone. Reżyser Justina powiedział ,że była bym świetną modelką i jestem dziś umówiona z jego żoną na kolacje.
Aktualnie jestem w domu, w sypialni i nie mam pojęcia w co się ubrać. Siedzę pod szafą i się zastanawiam.
-skarbie we wszysztkim będziesz wyglądać pięknie-Jus usiadł obok mnie.
-szukam czegoś odpowiedniego-odpowiedział mu spoglądając na niego. Zaczął grzebać w szafie i wyciągnął zestaw. Spodobał mi się. Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Ubrałam się ,włosy zostawiłam rozpuszczone i nałożyłam lekki makijaż.

-jak to to już koniec?
-przykro mi, nie możemy być dalej razem.


__________________________
No dobra wybieramy dziewczynę do ustawki z Justinem.
W komentarzach piszcie numerek który ma odpaść...
pizap.com13632701746021.jpg
14.03.2013 o godz. 15:39
-Sel,Sel co się dzieję? skarbie uspokój się!-krzyknąłi zjechał na bok. Zatrzymał samochód i spojrzał poważnie na mnie. Uspokoiłam się i opowiedziałam mu mój dziwny sen. Bardzo się zdziwił i mocno mnie przytulił. Po raz kolejny dziś ,Justin odpalił samochód i odjechaliśmy. ~



~~~~~~~


Mój chłopak zatrzymał się przed moim domem a ja wysiadłam z auta po tym jak otworzył mi drzwi. Weszliśmy do domu i udałam się do mojego pokoju. Poszłam do pomieszczenia zwanego garderobą i spakowałam parę ciuchów do dóżej torby, wyjęłam jakieś ubrania, a następnie w łązience przebrałam się i gotowa zeszłam do salonu w którym czekał Jus.
-możemy jechać-powiedziała uśmiechnięta
-to dobrze-uśmiechnął się i wyszliśmy z domu zamykając go.



~~~~~~~


Podjechaliśmy pod dom Justina i wysiedliśmy z samochodu. Jus wyjął moją torbę z bagażnika i weszliśmy do środka. Dom był cudowny, z prawej strony duże szklane schody, za nimi piękna biała kuchnia, z lewej duży żółty salon z brązowymi meblami. Mój chłopak złapał mnie za rękę i weszliśmy na górę. Jus otworzył drzwi od pokoju
-teraz to nasza sypialnie-powiedział.-choć pokaże ci garderobę-pociągnął mnie w stronę kolejnych drzwi i weszliśmy .Rozejrzałam się.
-czekaj, czekaj z kąd tu tyle moich rzeczy?-zapytałam
-no wiesz za dzwoniłem tu i tu i tak jakoś się tu znalazły.-zaśmiał się.-no dobra to ty się rozpakuj a ja muszę pojechać do Scootera pogadać o teledysku w którym masz zagrać-pocałował mnie w policzek i już chciał wychodzić ale się cofnął-zamykam dom ,więc nie waż się nigdzie wychodzić-pokiwał palcem.
Zaczęłam rozpakowywać moje rzeczy, gdy już to zrobiłam zeszłam na dół i weszłam do kuchni i zrobiłam naleśniki. Razem z talerzem i ciepłą herbatą udałam się do salonu i włączyłam telewizor. Siadłam na kanapie i zaczęłam skakać po kanałach jedząc przy tym zrobione prze ze mnie naleśniki. Zostawiłam na jakimś tam filmie który zaczął mnie zaciekawiać. Gdy skończyłam jeść odłożyłam talerz do kuchni i jak najszybciej wróciłam do salonu. Po chwili usłyszałam otwieranie drzwi, wyjrzałam głową przez drzwi i zobaczyłam ,że to Justin.Podszedł do mnie i cmoknął w usta, po czym usiadł obok mnie.
-i co?-zapytałam zaciekawiona
-jutro pojedziemy i weźmiemy się za nagrywanie, wszystko wyjaśnimy ci tam-uśmiechnął się do mnie.
-dziękuję-lekko musnęłam jego usta.
-nie ma za co-pogłębił pocałunek.

~~~~~~~~


Jus obudził mnie o 8:00. Leniwie wstałam, udałam się do łazienki i zciągnęłąm z siebie piżamę. Weszłam do kabiny i puściłam gorącom wodę. Na rękę nalazłam sobie szampon truskawkowy i wtarłam porządnie we włosy, na gąbkę nalazłam żel migdałowy i zaczęłam jeździć gąbkom po ciele. Pożądnie spłukałam z siebie całą pianę i wyszłam z kabiny. Wytarłam się , włosy wysłuszyłam i zostawiłam je rozpuszczone. Lekko się umalowałam i gotowa wyszłam. Zeszłam do kuchni w której ujrzałam...

_____________
możliwe ,że rozdział 13 jeszcze dzisiaj ale nie obiecuje i przepraszam,że tak późno:(
Tagi: undefined...
11.03.2013 o godz. 15:56
Tym człowiekiem był Harry. Nie stracił przytomności tylko miał lekko głowę rozbitą.
-hej wszystko okey?-zapytał Justin
-tak, to tylko głowa-zaśmiał się
-choć zawieziemy cię do szpitala-Jus pomógł mu wstać.
-nie, nie ma mowy, jedźcie zobaczymy się w Los Angeles.
-ale jesteśmy po środku lasu jak wrócisz?-zapytałam
-mam samochód w środku lasu-powiedział i się uśmiechnął.
-no dobra to my lecimy, do zobaczenia-Justin przybił z nim piątkę i wsiedliśmy do samochodu. Mój chłopak odpalił auto i ruszyliśmy wymijając chłopaka.
-z skond go znasz?-zapytałam ciekawa
-mieliśmy razem koncert, jego przyjaciel jest moim fanem i ogólnie tak jakoś zaczęliśmy częściej się widywać i zaprzyjaźniłem się z chłopakami z zespołu.-odpowiedział na zadane prze ze mnie pytanie.
-aha
Dalszą drogę minęliśmy w ciszy do póki nie zmorzył mnie sen.
Oby dwoje, zakochani, szczęśliwi ,idą przez park ,śmieją się, całują, przytulają, cieszą się życiem. Chłopak mówi,że kocha ją nad życie,że oddał by za nią wszystko, że zrezygnował by dla niej ze sławy. Ona mówi,że także go kocha, że zrezygnowała by z kariery modelki dla niego, że zrobiła by wszystko o co by ją poprosił.
Nagle w parku zaczyna wiać mocny wiatr, ludzie zaczynają uciekać, krzyczeć, matki zabierają dzieci i biegną, oby dwoje nie widzą o co chodzi. On odwraca się do niej i mocno całuje. Odrywa się od niej.
-powiedziałaś,ze zrobisz to o co cię poproszę, więc idź jak najszybciej do samochodu ,zamknij go i z niego nie wychoć do póki nie przyjdę.-powiedział i jeszcze raz bardzo namiętnie ją pocałował.
-co się dzieje? o co chodzi?-zaczęła zadawać pytanie.
-proszę cię o to-powiedział ostrym tonem
-dobrze, ale obiecaj,że wrócisz
-wrócę, obiecuję-zaczęła biec do samochodu, zamknęła się w nim i patrzyła co się dzieję. Chłopak po chwili znikł jej z oczu. Zaczęła płakać, zobaczyła jak poszczelają jej chłopaka. On upada,oni uciekają. Chłopak wstaje, ledwo idzie do samochodu, otwiera drzwi.
-kocham cię nie zapominaj o tym, kocham cię i nigdy to się nie zmieni, nigdy-wypowiedział ostatnie słowa i upadł. Tak zakączyło się jego życia.

Obudziłam się ze strasznym płaczem,zaczęłam wrzeszczeć, i wołać imię mojego chłopaka.Justin się zatrzymał i zaczął mnie uspokajać.
-Sel,Sel co się dzieję? skarbie uspokój się!-krzyknął
______________________
Dobra, krótki i beznadziejny ale już nie mam siły, ledwo co żyje... jutro będzie część 2 :(
Tagi: pneoicn2o
02.03.2013 o godz. 23:29
Wziełem ją
na ręce i zaniosłem do pokoju w którym był
nie znany mi mężczyzna.
-kim pan jest?-zapytałem kładąc Sel na łóżku.
-jestem przyjacielem Destini -powiedział mi z powagą
-czego tu szukasz?-wściekły podszedłem bliżej.
-chciałem pogadać, Destini chcę porwać Selene-znów zawarł głos.
-zejdźmy na dół, pogadamy w salonie.-powiedziałem kierując się na dół a on poszedł za mną. Po drodze do salonu zobaczyliśmy Miley która nic nie mówiąc ominęła nas z lekko przymkniętymi oczami. Weszliśmy do pomieszczenia i siedliśmy na fotelach, na przeciwko siebie.
-Wymyśliła plan by ją uprowadzić i sprzedać, w tedy by byłą z tobą. Powiedziała mi o tym dzisiaj ale nie podobał mi się jej plan więc, postanowiłem ci o tym powiedzieć. Znam Selene kiedyś byliśmy przyjaciółmi więc nie chcę by coś się jej stało-powiedział na jednym tchu.
-dzięki, a nie wiesz kiedy ma to zrobić?
-Jutro ma Sel dosypać coś do picia na śniadaniu przec co pójdzie spać, w tedy cię wyciągnie na plażę.
-dzięki-uśmiechnęłme się i podałem mu rękę którą uścisnął. Udał się w stronę drzwi i lekko je uchylił.
-na razie-powiedział
-jeszcze raz dzięki-uśmiechnęłem się ponownie.
Poszłem na górę do łazienki w której wzięłem ciepły prysznic, i w samych bokserkach wróciłęm do pokoju. Rozebrałem Sel do bielizny i przykryłem kądrą. Położyłęm się obok niej i całując ją w policzek usnełem.
Paczadełami Seleny
Rano obudził mnie telefon. Wyciągnęłam go z kieszeni spodni które leżały obok łóżka i odczytałam sms od Miley który brzmiał Wróciłam do Los Angeles, gdy wrócisz chciała bym się spotkać i odnowić naszą przyjaźń. Zostałam modelką, pewien facet zaproponował mi udział w swoim pokazie i tak to się zaczęło. Do zobaczenia <3 Uśmiechnęłam się czytając tego sms, ale także się zasmuciłam byliśmy najlepszymi przyjaciółkami i zepsóła to jakać zdzira. Odłożyłam telefon na półkę obok łóżka i wstałam cichutko nie budząc przy tym Jusa. Byłam ciekawa dlaczego jestem w samej bieliźnie ,ale to pewnie sprawa Justina, w końcu usnęłam na jego ramieniu. Postanowiłam ,że porozmawiam z nim o tym jak wstanie. Weszłam do łazienki zbierając po drodze swoje ciuchy i wrzuciłam je do kosza na brudy. Zdjęłam z siebie bieliznę która także wylądowała w koszu i weszłam pod prysznic odkręcając ciepłą wodę. Po ciepłym prysznicu wyszłam z kabiny i wytarłam się do sucha. Umyłam zęby i ubrałam się ,gdyż było dziś trochę zimno. Włosy zostawiłam rozpuszczone a na twarz nałożyłam tusz do rzęs ,kredkę do oczu i błyszczyk. Weszłam do pokoju i nie było Justina i moich żadnych rzeczy , był tylko telefon. Zabrałam go i zeszłam na dół. Poszukałam Jusa i okazało się,że stał w przed pokoju.
-o co chodzi?-zapytałam
-choć szybko ,wracamy do Los Angeles-odpowiedział biorąc mnie za rękę i szybko wychodząc z domu. Przed nim stał już dóży samochód w którym były nasz bagaże. Wsiedliśmy do niego i odjechaliśmy z piskiem opon.
-o co do cholery chodzi?!
-Destini chciała cię porwać i sprzedać, unikniemy tego i wrócimy do domu.
-okeyyy, a czego samochodem?
-będzie lepiej , na lotnisku mogła by cię dopaść.
-no dobra, szczegóły wyjaśnisz jak będziemy na miejscu. Jechaliśmy spokojnie do póki na drodze nie pojawił się człowiek. Uderzyliśmy w niego. Szybko wyszliśmy z auta i podbiegliśmy do niego. Tym człowiekiem był...
_____________________
KRÓTKI I Z BŁĘDAMI, PRZEPRASZAM :(
Do następnego 6 kom...:(
Będzie ciekawszy i dłóższy
23.02.2013 o godz. 23:18
Gdy wszystko już rozpakowaliśmy ,a moje rzeczy położyliśmy z boku w jej garderobie zeszliśmy na dół do kuchni w której była Miley gotująca spaghetti.
-
Hej , głodni?-zapytała
-bardzo -odpowiedziałem patrząc na Sel.
-dokładnie-paparła mnie.
-to siadać ,zaraz nałoże-rozkazała nam
-dobze mamusu-Selena grzecznie usiadła spuszczając głowę-a mogę se napic gazowanego mamus?-zapytała z ucieszonym ryjkiem
-nie bo jeszcze się rozchorujesz drogie dziecko-pouczyła ją Mils. Siedzieliśmy w ciszy i jedliśmy grzecznie spaghetti gdy do domu weszła Destini . Podeszła do mnie i chciała mnie pocałować lecz ją odepchnęłem. Widziałem wściekłość Sel.
D-Destini
M-Miley
J-Justin
S-Selena

D-Justin co jest?-zapytała mnie piskliwym głosikiem
S-po co przyszłaś?-syknęła
D-do chłopaka-uśmiechnęła się
J-nie doczekanie-powiedziałem jej ze śmiechem.
D-jeszcze zobaczymy-znów syknęła i wyszła z domu.
Po zjedzonym posiłku wszyscy usiedliśmy przed telewizorem i oglądaliśmy Przed świtem 1. Cały czas się śmiliśmy, żucaliśmy popcornem, gilgotaliśmy i ogólnie było zabawnie, gdy się uspokoiliśmy Sel usnęła mi w ramionach. Wziełem ją
na ręce i zaniosłem do pokoju w którym był...


_____________________
Dobra wiem,że krótki ale miałam mało czasu i na razie tyle, jak mi się uda później będzie więcej.:(
Proszę o szczere komy.:.>
22.02.2013 o godz. 12:58
http://www.facebook.com/JustinBabyIOnSieLiczy?ref=hl POLUBCIE, TO MOJA STRONKA O JB I 1D .:.>
Tagi: TROLOLOLO
21.02.2013 o godz. 19:12

-co cię tak bawi?-zapytałem . Spojrzała na dół i dopiero zauważyłem,że
jestem cały nago. Zakryłem swoje przyrodzenie rękoma i podeszłem tyłem do łóżka. Wzięłem z niego byle jaki koc i zawiązałem sobie go wokół pasa.
-już-uśmiechnęłem się, a ona roześmiała się jeszcze bardziej
-co dzisiaj robimy?-zapytała, gdy już się uspokoiła.
-a na co masz ochotę?-teraz to ja zadałem pytanie łapiąc ją w biodrach
-hmmm zakupy!-krzyknęła rozbawiona
-okey-powiedziałem i udałem się w kierunku garderoby-poczekaj tu-uśmiechnęłem się i weszłem do pomieszczenia.Znalazłem ciuchy dla siebie i biorąc je poszedłem do łazienki. Wzięłem gorący prysznic, umyłem zęby, wysuszyłem i ułożyłem włosy,a następnie ubrałem się. Gotowy wyszłem z pomieszczenie i zeszłem na dół gdyż mojego skarba nie było w mojej sypialni. Weszłem do kuchni i zaczęłem się śmiać. Moja mama cały czas wypytywała o coś Sel.
-mamo daj jej spokój-zaśmiałem się i podeszłem do Sel całując ją w policzek.
-no dobrze, robie naleśniki zjecie?-zapytała moja rodzicielka .Spojrzałem na Sel.
-Jadłam już-odpowiedziała cicho lekko się uśmiechając.
-ja nie jestem głodny, więc przykro mi mamo ale wrócimy na kolacje-zaśmiałem się.
Razem z sel po wyjściu z domu udaliśmy się do cantrum. Weszliśmy do pierwszego lepszego butiku. Sel na kupywała pełno butów różnego rodzaju ,ja natomiast kupiłem sobie tylko 2 pary conversuw(nie wiem jak to się pisze, ale chyba wiecie o co chodzi xd).
Chodziliśmy około 4 godziny po sklepach i byłem już cały obładowany torbami moimi i Seleny. Byliśmy mocno zmęczeni więc zanieśliśmy wszystkie torby do domu mojej ślicznotki. Gdy wszystko już rozpakowaliśmy ,a moje rzeczy położyliśmy z boku w jej garderobie zeszliśmy na dół do kuchni w której była Miley gotująca spaghetti.
-...
____________________________
No dobra znowu krótki, ale część 2 będzie później, o ile dam radę i siostra puści mnie na laptopa...
20.02.2013 o godz. 17:29
Destini spojrzała złowrogo na mnie i powiedziała
-
Co ty do cholery tu robisz?-zapytała zaciskają pięści
-przyszłam na zakupy-odpowiedziałam oschle i odwróciłam się na pięcie.
Po zrobionych zakupach wróciłam do domu mojej przyjaciółki i rozpakowałam zakupy. Była 22 więc poszłam do pokoju Sel i wyciągnęłam z garderoby piżamę . Weszłam do łazienki i przebrałam się. Weszłam do pokoju gościnnego a ,następnie położyłam się na łóżku i usnęłam.
8 Rano-Dalej oczami Miley
Obudziły mnie promienie słońca. Pomyślałam,że jeszcze polerze ale musiałam sprawdzić co z Seleną. Wstałam leniwie rozciągając się i udałam się do pokoju Sel. Nie było jej tam, zeszłam na dół do kuchni i zobaczyłam robiącą naleśniki. Zdziwiona patrzałam na nią przez chwilę aż w kącu się odezwałam.
-dobrze się czujesz?-odwróciła się szybko
-tak, miło cię widzieć-odpowiedziała z lekkim uśmiechem przytulając mnie.-z kąd ty tu wogóle się wzięłaś?-zapytała
-Justin do mnie dzwonił,że nie chcesz z nim gadać a wiedziałam ,że zrobił coś głupiego więc prosił mnie bym przyjechała.
-zakupy też zrobiłaś?-zaśmiała się
-tak, i nie uwierzysz co widziałam-powiedziałam. Sel wyłączyła gaz i położyła ostatniego naleśnika na talerzu.
-co?-zapytała rozbawiona moim zachowaniem.
-poczekaj tu-pobiegłam na górę i znów weszłam do garderoby Seleny. Wyciągnęłam z niej ciuchy i poszłam do łazienki w której się przebrałam. Biorąc telefon z pokoju zeszłam do kuchni. Siadłam przy stole przed talerzem z naleśnikami. Odblokowałam telefon i pokazałam Selenie nagranie.
Oczami Seleny
Nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. On jednak mnie kocha, nie chce się mną tylko zabawić. Może i jestem głupia ale chce mu wybaczyć, chce do niego wrócić. Ale wrócę do niego jeżeli będzie miał obrączkę, jeżeli nie, możemy się pożegnać.
Uśmiechnęłam się i szybko wstałam z krzesła.
-Muszę iść-powiedziałam do Miley
-leć-uśmiechnęła się i machnęła ręką.
Szybko wyleciałam z domu i udałam się do domu Justina. Po chwili już tam byłam. Grzecznie zapukałam i otworzyła mi jego mama.
-dzień dobry-powiedziała miło
-dzień dobry, jest Justin?-zapytałam
-tak,jest u siebie-odpowiedziała szerzej otwierając drzwi.
Jak najszybciej weszłam do jego pokoju w którym zobaczyłam pełno porożucanych petów, parę butelek po piwach i jedną po wódce. Czyli jednak on też miał złą noc. Spojrzałam na łóżko i zobaczyłam go, zobaczyłam słodko śpiącego Justina przykrytego pod samą szyje kądrą. Podeszłam do niego i lekko musnęłam jego usta. Zamruczał coś. Powturzyłam swój czym a on otworzył oczy.
Oczami Justina
Znów poczułem czyjeś usta, otworzyłem oczy i ujrzałem słodką twarz mojego aniołka. Chwile się zastanawiałem czy to sen czy ja nie żyje. Bo w kącu w czoraj nie chciała mnie znać a dzisiaj przychodzi i mnie całuje.
-żyjesz i nie śpisz-powiedziała rozbawiona
-to dla czego tu jesteś?-zapytałem z dziwnym wyrazem twarzy.
-chcesz to mogę se iść-zaczęła się kierować w stronę drzwi. Szybko wstałem i złapałem ją za nadgarstki obracając i przyciągając do siebie.Ona zaczęła się śmiać.
-co cię tak bawi?-zapytałem . Spojrzała na dół i dopiero zauważyłem,że...
20.02.2013 o godz. 13:51
Ruszyłam, po chwili byłam pod spożywczym weszłam tak i zobaczyłam Justina z Destini którzy stoją pod ścianą obok dużych półek i się kłócą. Podeszłam bliżej chcąc słyszeć o czym rozmawiają. Schowałam się za jedną z nich i słyszałam wszystko.Wyciągnęłam telefon i zaczęłam nagrywać ich jakże interesującom rozmowe
J-Justin
D-Destini
_____
J-cholera rozumiesz, że ja nie chcę z tobą być?-zapytał
D-nie musimy być razem oficjalnie, moja siostra się nie dowie, chodzi tylko o sex i kasę-zaśmiała się
J-nie, między nami nic nie było i nie będzie nie kocham cię-powiedział oschłym tonem
D-i co,że niby mam uwierzyć,że kochasz tą szmatę?
J-uważaj na słowa-złapał ją za nadgarstki-Kocham ją i kochać będę i ty na pewno tego nie zmienisz.
Wyszedł ze sklepu zostawiając ją samą. Chciałam odejść ale ruszając się strąciłam jedną i puszek co narobiło strasznego hałasu. Destini spojrzała złowrogo na mnie i powiedziała
-...
______________________________
Część 2 będzie jak pod rozdziałem 8 będzie 5 kometarzy;p
Miłego poranka:>
20.02.2013 o godz. 10:26
mam dosyć głupich gówniarzy którzy bawią się lalkami, wyrywają im serce, pochodzą za rączki, poudają zakochanych a następnie kopną w dupę i dowiedzenia




To co ujrzałam... mocno mnie zszokowało. W salonie siedział Justin z wielkim bukietem czerwono, białych róż.
-gdzie rodzice i Destini?-zapytałam oschle próbując nie patrzeć mu w oczy.
-Twoi rodzice wyjechali a Destini ,nie wiem-powiedział smutny.
Podszedł do mnie i stanął twarzą do mnie patrząc mi w oczy.
-Wiem, że źle zrobiłem, na plaży ale zrozum jestem facetem a to dziewczyna, nie zrozum mnie źle ale chciałem się tylko zabawić-powiedział i lekko musnął moje usta.
-to zabawiłeś się mną, moją siostrą a teraz spierdalaj bo mam dosyć głupich gówniarzy którzy bawią się lalkami, wyrywają im serce, pochodzą za rączki, poudają zakochanych a następnie kopną w dupę i dowiedzenia-powiedziałam i wyminęłam go. Udawałam silną ale ale po chwili zalałam się łzami. Weszłam do pokoju i otwierając jedną butelkę Whisky i żucając się na łóżko.
1 godzinę później
Byłam całą zalana, wypaliłam całe 2 paczki papierosów i pocięłam sobie ręce. Z moich nadgarstków spływała gęsta krew ale chciałam jeszcze. Wstałam kołysząc się na boki i podeszłam do szafki na której były żyletki i chwyciłam jedną chciałam znów przejechać nażędziem po tej samej ranie lecz w odpowiedniej chwili do pokoju wpadła Miley.
Miley-przyjaciółka Seleny ze szkoły, przyjaźniły się za nim Sel poznała Eleanor. Dalej utrzymywały kontakt choć trochę mniej. Nadal są bardzo bliskimi przyjaciółkami
Szybko do mnie przybiegła i chwyciła za żyletki.
-NIE-powiedziała bardzo wyraźnie.
-stój i się nie ruszaj.-zmów użyła głosu i posprzątała wszystkie pety, butelki zużyte żyletki z łóżka i zmieniła pościel. Wzięła mnie pod ramię i doprowadziła do łóżka. Położyła mnie na nim i szczelnie przykryła kądrą . Momentalnie usnęłam.
<<<<<<<<<<<<< Oczami Miley >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Gdy sel usnęła zabandażowałam jej rany na rękach i poszłam do jej garderoby. Znalazłam tam jakieś ciuchy dla siebie i udałam się do łazienki ,gdyż strasznie śmierdziałam alkoholem, papierosami i byłam upieprzona krwią Seleny. Zdjęłam z siebie wszystkie ciuchy i weszłam pod prysznic. Okręciłam ciepłą wodę i nalałam na gąbkę miodowego mydła, umyłam dokładnie moje ciało i spłukałam je. Zdjęłam z górnej półki szampon kakaowy i nalałam se na rękę, po czym wtarłam płyn we włosy. Spłukałam z siebie i włosów całą pianę i wyszłam z prysznica wiążąc sobie ręcznik wokół piersi. Wysłuszyłam włosy, umyłam zęby, lekko się pomalowałam i nałożyłam na siebie wcześniej przygotowane ciuchy. Wyszłam z łazienki i zaczęłam sprzątać dom i pokój Seleny. Po 2 godzinach które spędziłam na sprzątaniu postanowiłam udać się do sklepu, gdyż lodówka była pusta. Spakowałam do torebki telefon, portfel i wyszłam z domu szczelnie go zamykając. Wsiadłam do białego samochodu którym przyjechałam. Ruszyłam, po chwili byłam pod spożywczym weszłam tak i zobaczyłam Justina z ...
___________________________
Dobra, dobra znowu krótki, ale jest.:/
Serio przepraszam ale moje oczy nie dają rady:)
Chcenie następny?
5 kom...
Dobranoc...Justinowych<3
19.02.2013 o godz. 22:51
-Ah róbcie se jak chcecie-odpowiedziała moja mama i wyszła z salonu.
-więc wszystko jasne idę....
z wami-pisnęła Destini-a więc gdzie idziemy?-zapytała
Spojrzałam na Justina.
-na plaże-odpowiedział.
-ale fajnie-znów pisnęła i poleciała na górę
-na plażę?-zapytałam, zdziwiona
-tak, to ja czekam a ty się szykuj-powiedział a ja wstałam i poszłam na górę.Weszłam do pokoju i przebrałam się w strój kąpielowy a na to białą bluzkę i spodenki ( bez rajstop ). Zeszłam na dół gdzie zobaczyłam Justina z Destini którzy ostro flirtują. Ona stała przed nim i uśmiechała się,a On siedział i trzymał rękę na jej nodze. Zdziwiłam się gdyż nie było taty. Weszłam do salonu i stanęłam przy drzwiach.
-idziemy?-zapytałam oschle a oni momentalnie się od siebie odsunęli
-tak-powiedział Jus i podszedł do mnie, złapał mnie za rękę i wyszliśmy.
Po 20 minutach byliśmy na plaży. Koce rozłożyliśmy na piasku obok skał przy wodzie. Zdjęłam ubrania i położyłam się na kocu bez słowa. Zamknęłam oczy i leżałam. Zasnęłam. Obudził mnie pis Destini. Otworzyłam oczy i ujrzałam Destini którą gonił Justin, łzy zaczęły mi spływać po policzkach gdy zobaczyłam jak on łapie ją za biodra i przyciąga do siebie. Pocałował ją. Szybko ubrałam na siebie swoje rzeczy i uciekłam z plaży.
Po dosłownie 10 minutach byłam w domu w którym ujrzałam rodziców siedzących w salonie ,śmiejących się, całujących, przytulających. Jak najszybciej znalazłam się w pokoju i przebrałam się i wyleciałam z domu jak torpeda wycierając łzy i zabierając portfel z szuflady. Poleciałam do pierwszego lepszego sklepu i kupiłam 2 butelki whisky, papierosy, i parę żyletek. Zapłaciłam i wróciłam do domu. To co ujrzałam...

____________________________________
zaraz dodam kolejny rozdział...
papapa
19.02.2013 o godz. 21:24
Oczami Justina
Przyjechałem do Sel i grzecznie zapukałem, ale zamiast niej otworzyła mi skąpo ubrana dziewczyna.
-hej jestem ...-chciała dokończyć ale przerwała jej Sel.
-nikim ważnym -powiedziała wdychana...

-jestem Destini-dokończyła i słodko się uśmiechnęła .
-miło mi, jestem Justin-odpowiedziałam zauroczony nią.
<<<<<<Oczami Seleny>>>>>>>
Zazdrość zżerała mnie od środka jak Jus patrzył się na tą szmatę.AAAAAAAAAAA zaraz wybuchnę, było widać,że on na nią leci a ona słodko się do niego uśmiecha.
-wejdź, moi rodzice chcą cię poznać-powiedziałam do niego dalej stojąc w drzwiach obok Destini
-nie przywitasz się?-zapytał podchodząc do mnie i namiętnie całując w usta, widziałam jej minę teraz to ją zżerała zazdrość. HAHAHAHAHA
Weszliśmy wszyscy do salonu i rozsiedliśmy się. Justin ,ja i Destini siedzieliśmy na sofie a rodzice na skurzanych fotelach.
-Więc mamo,tato to jest MÓJ chłopak Justin-oznajmiłam rodzicom podkreślając słowa MÓJ.
-Miło mi państwa poznać-powiedział Jus łapiąc mnie za rękę.
-nam też miło cię poznać-odpowiedziała mama ,a tata lekko się uśmiechnął.
-to my teraz idziemy-podniosłam się z fotela.
-myślałam,że spędzimy trochę czasu razem,w kącu tyle się nie widzieliśmy-powiedziała Destini z fałszywą miną zmęczonego pieska, a ja spojrzałam na nią jak na wariatkę.
-Sel, może Des mogła by się do was dołączyć?-zapytała mama.Spojrzałam na Justina.
-Michel (mama Seleny) Sel i Justin chcą spędzić trochę czasu razem, z Destini będzie miała całą noc do obgadania-zaczął bronić mnie tata.
-Ah róbcie se jak chcecie-odpowiedziała moja mama i wyszła z salonu.
-więc wszystko jasne idę....
19.02.2013 o godz. 19:00
I od razu posmutniałam co Justin od razu zauważył.
-mała co jest?-zapytał zmartwiony
-Moi rodzice, ciągle ich nie ma rok ich nie widziałam , nie wspomnę już o siostrze przyjeżdżają na 2 dni i znów wyjeżdżają.-poleciała mi pojedyncza łezka .
-przykro mi-przytulił mnie-ale nie mówiłaś,że masz siostrę.-spojrzał na mnie
-nie warta wzmianki-odpowiedziałam mu.
-choć-pociągnął mnie w stronę jakiś drzwi i weszliśmy do środka jak się okazało była to garderoba.
-znajdziesz tu jakiś ciuchy dla siebie, przebierz się i zejdź do kuchni-cmoknął mnie w policzek i wyszedł. Zaczęła szukać jakiś ciuchów, aż znalazłam. Wzięłam ubrania i poszłam do łazienki w której się przebrałam a ciuchy zostawiłam na koszu. Wyszłam z pokoju i poszłam do kuchni w której zastałam Justina i Pattie. Podeszłam do Jusa i cmoknęłam go w policzek.
-idziemy?-zapytałam
-tak-uśmiechnął się i wyszliśmy z domu. Szliśmy przez ciemny las aż doszliśmy na łąkę z której widok był cudowny Jus siadł na trawie i pociągnął mnie za sobą.
-teraz opowiec mi wszystko o twojej rodzinie i siostrze.
-więc moi rodzice zawsze mieszkali we Włoszech a ja z nimi ale pojechałam na studia, moja siostra Destini to wredny, bez duszny plastik, nie na widzimy się od kond pamiętam, zawsze chce mieć to co ja i dostawała to co chciała.-powiedziałam na jednym wdechu.
-a gdzie teraz jest?-zapytał
-Jest modelką, to było moje marzenie ale spełniło się jej -odpowiedziałam a łzy zaczęły lecieć mi strumieniami.
-nie płacz, nie warto-powiedział i mocno mnie przytulił.
2 DNI PÓŹNIEJ
Rano wstałam ,ubrałam się ,lekko pomalowałam i związałam włosy w kucyk i wyszłam z łazienki. Zeszłam na dół i zobaczyłam mamę która robi naleśniki.
-cześć-zająkałam się
-cześć skarbie-podeszła do mnie i mocno mnie przytuliła-stęskniłam się
-ja też-uśmiechnęłam się i siadłam przy stole i zaczęłam jeść przygotowane przez mamę śniadanie ,a po chwili zszedł tata który także mocno mnie uścisnął i cmoknął w policzek.Usiadł przed de mną, obok mamy i napił się kawy.
-Słyszałem,że z kimś się spotykasz?-spytał się mnie tata.
-tak, mam chłopaka-odpowiedziałam bawiąc się moim naleśnikiem.
-chciałbym go poznać, to jakiś Włoch?-zapytał po raz kolejny.
-nie tato, to nie Włoch i przyjedzie po mnie o 10 to ci go przedstawię.-spojrzałam na niego.
-też chcę go poznać- nagle do kuchni weszła Destini
-co ty tu robisz?!-wstałam zdziwiona ,że ona tu jest
-przyjechałam z rodzicami, też chcę trochę pobyć z rodzinką-zaśmiała się i usłyszeliśmy pukanie. Spojrzeliśmy na siebie i zaczęliśmy biec w stronę drzwi przepychając się, wyszło na to ,że ja wylądowałam za kanapą a ona otworzyła drzwi.
Oczami Justina
Przyjechałem do Sel i grzecznie zapukałem, ale zamiast niej otworzyła mi skąpo ubrana dziewczyna.
-hej jestem ...-chciała dokończyć ale przerwała jej Sel.
-nikim ważnym -powiedziała wdychana...

13.02.2013 o godz. 19:36
Zaczynam się martwić, ale usłyszałam dzwonek dorzwi szybko otworzyła ale jak się okazała to nie był on, to była jego mama
-cześć mamo-powiedział rozbawiony Justin po czym podniósł się i usiadł ,co zrobiłam i ja.
-witaj Justin,-uśmiechnęła się radośnie po czym przytuliła syna-to jak myślę twoja dziewczyna, Selena?-spojrzała na mnie.
-tak, miło mi panią poznać-uśmiechnęłam się do niej.
-mów mi Pattie -usiadła obok nas.
-więc mamo,-zaczął Justin dziwnym tonem
-przyjechałam żeby ci pomóc, ale widać że masz już opiekę -spojrzała na mnie.
-Ale mi nie potrzebna opieka to tylko kuku na czole i parę siniaków, i wogóle nie wiem po co ta pielęgniarka-uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek

-zostanę tylko na noc i jutro wyjadę, muszę dokończyć książkę-zaśmiała się.
-okey a teraz idziemy na dół coś zjeść, umieram z głodu.-powiedział Jus wstając z łóżka.
-to ja pójdę coś ugotować-Pattie wyszła z pokoju a ja wstałam z łóżka. Justin do mnie podszedł i złapał mnie w talii. Chciał mnie pocałować ale przeszkodził mu mój telefon Wyjęłam go z torebki i spojrzałam na wyświetlacz na którym widniał napis: wiadomość od mama odczytałam ją Skarbie po jutrze wracamy do domu, ale tylko na 2 dni przykro nam. I od razu posmutniałam...
13.02.2013 o godz. 13:43
Wiem dawno nie dodawałam rozdziału ale zapomniałam hasła...teraz se je przypomniałam i nie długo dodam rozdział <3
Tagi: blebleble
13.02.2013 o godz. 13:16
pysiabelieve
Decide. Me or She?
Skąd: Puławy
O mnie: Siemka :33 Jestem sobie fanką JUJU I 1D.
statystyki
sekcja użytkownika